|
|
Litewskie pejzaże
Galeria Ateneum Młodych
ul. Piwna 51/53
Warszawa
Godziny otwarcia
wtorek- pi±tek 11-18
sobota - niedziela 11-16
Wystawa czynna w terminie 16 lipca - 3 sierpnia 2008 r
Wernisaż 16 lipca , w ¶rodę o godz. 18. 00
Stanislovas ®virgľdas: Litewskie pejzaże
(...) Do czego można jeszcze porównać pejzaże ®virgľdasa?
(...) ®virgľdas ze swoimi rozległymi pejzażami jest w fotografii krajobrazu bliższy takim amerykańskim artystom jak C.E. Watkins lub A. Adams. Obaj fotografowali w tej samej dolinie Yosemite w Kalifornii przypominaj±cej biblijne czasy stworzenia ¶wiata. ®virgľdas nawet trzymał zdjęcia Adamsa w swojej pracowni przez kilka dni, kiedy jego wystawa na Litwie została odwołana i prace wróciły do Moskwy. Niezwykła jasno¶ć obrazu i mnóstwo odcieni występuj±cych u Adamsa wywarły niezatarte piętno na ®virgľdasie, chociaż on sam lubi inny okres biblijnego stworzenia, kiedy wszystko było zanurzone we mgle. Dalekie krajobrazy Litewskie różni± się od amerykańskich wyżyn, więc ®virgľdas w swoich panoramach wykorzystuje drzewa dla otwarcia bardziej odległych dalekich planów I widoków.
(...) nie ma tu ¶ladu monumentalno¶ci, jest jedynie intymne spojrzenie na tę tajemnicz± mgłę, która, jak a Amarcordzie Felliniego może ukrywać krowę, owcę, drzewo lub mały mostek prowadz±cy na drugi brzeg. I może do wieczno¶ci, ponieważ prostota pejzaży ®virgľdasa ukrywa niezwykłe motywy. Dlatego artysta lubi wędrować samotnie pod gołym niebem i medytować jak w ko¶ciele. „Je¶li nie ma tej szczególnej relacji z przyrod±, nie ma skupienia, to nic nie może się zdarzyć”, mówi artysta.
(...) Mówi±c przeno¶nie, całe jego życie jest wędrówka ku ¶wiatłu. W młodo¶ci – studia i marzenia na Uniwersytecie Wileńskim. Grupa młodych ludzi zawiesiła flagę, symbol niezależno¶ci Litwy i S. ®virgľdas musiał spędzić kilka lat w obozie w dalekiej Mordowii. Powrócił z piętnem więĽnia politycznego i nawet nie mógł My¶lec o studiach. Również w fotografii musiał zaczynać od najniższego poziomu, jako uczeń w studio fotograficznym. Ale nie poddał się, dużo czytał, studiował tajemnice fotografii. Nawet dzisiaj trudno jest znaleĽć kogo¶, kto dorównuje mu wiedz± na temat procesów fotograficznych czy techniki. Po odzyskaniu niepodległo¶ci zostały otwarte specjalne zasoby biblioteczne i archiwa i ®virgľdas zanurzył się w historii fotografii, pisał artykuły, opublikował kilka ksi±żek. Jego doskonała pamięć, zmysł obserwacji i umiejętno¶ć porównywania i analizowania różnych tajemnic fotograficznych sprawiaj±, że odkrywanie z nim tajemnic historii fotografii jest czyst± przyjemno¶ci±!
(...) Czasami my¶lę, że rzeka Wilejka nad któr± mieszkam i wzdłuż której jeżdżę do pracy od 30 lat jest jak niekończ±ca się rzeka zycia, symbol licznych litewskich rzek i jezior. Fotograf patrzył się ze swojego okna na Wilię, matkę Wilejki, ale magia jego obrazu pozostała. Przypomina to patrzenie na utracony raj dzieciństwa, kiedy wszystko pływało w tajemniczej mgle zrozumienia i postrzegania. I nie ma znaczenie, czy jest to wschód czy zachód słońca. Najważniejsze, by nie bać się otworzyć oczu w ciemno¶ci, by „widzieć” j± jako ¶wiatło. I nie pytać się, dla kogo słońce wschodzi czy zachodzi, ponieważ zawsze pokazuje drogę tobie.
„Naturalny” S. ®virgľdas wymaga całkowitej uwagi. Z adaptacji ksi±żek wycina się opisy przyrody i długie wypowiedzi, ponieważ tym, co jest potrzebne jest tylko intryga. Z pejzażami S. ®virgľdasa jest przeciwnie. Ożywiaj± one „widzenie” i uczucie, że można odnaleĽć istotę w rzeczach, które na pierwszy rzut oka nie zawieraj± w sobie żadnego dramatu. Wszystko wydaje się namacalne, materialne i czasami zbyt rzeczywiste. ®virgľdas kiedy¶, w czasach swojego dzieciństwa będ±c nad rzek± Perąeklė w swoich rodzinnych Balbieriąkach patrzył się na rybaków i spadł z mostu. Kto¶ to zobaczył i wyci±gn±ł go. Od tego czasu woda na jego fotografiach pełna jest tajemnic. Strumienie zamieniaj± się w wodopoje, „łzy w bożych oczach”. Horyzont wygina się. A cała planeta mie¶ci się na małym obszarze zwanym Litw±.
Skirmantas Valiulis
|