|
|
Przyczajony Tygrys
GALERIA NA ANTRESOLI (PiMBP)
ul. ¦wierczewskiego 1
Łaziska Górne
tel. 0322241773
Fotografie z wystawy „Przyczajony Tygrys” pochodz± wyprawy do Chin.
Jest na nich pokazany Szanghaj, Pekin oraz prowincja Fujian w południowo- wschodnich Chinach, ok. 1600 km od Pekinu.
Moja indywidualna podróż do Chin była tropieniem sytuacji, które
nie przypodobały by się niektórym władzom. Podróżowałam
po metropoliach jak Pekin, czy Szanghaj, ale także byłam w wiosce na południu kraju, gdzie mieszkańcy po raz pierwszy od lat widzieli europejsk± twarz. Chiny na co dzień to kraj z dala od cukierkowych wizji tworzonych przez władze. Chiny chc± sprzedać nie tylko swoje towary,
ale także swój nowy wizerunek jako państwa nowoczesnego, przyjaznego
i otwartego na turystów. Bo współczesne Chiny to nie jest kraj dawnego Mao Tse Tunga. Komunistyczne idee oparte na społecznictwie, kolektywnym podziale pracy i dóbr, czy powszechnym dostępie do nauki, czy opieki zdrowotnej to fikcja. Z dawnym idei pozostał etos pracy,
który jest wykorzystywany do osi±gnięcia ekonomicznego zysku.
Czy raczej wyzysku.
Chiny stały się krajem agresywnego kapitalizmu, który nie musi martwić się o takie socjalne sprawy, jak emerytury, czy bezpieczeństwo pracy, tygrysem wschodu, który pożera coraz więcej ofiar. Widać to na ulicach. Ludzie pracuj± w dzień, a w nocy wielu z nich ¶pi na ulicach pod czujnym okiem władzy. Korzysta na tym wielu. Nietrudno jest znaleĽć przedstawicielstwa największych koncernów amerykańskich,
czy europejskich w Chinach. Wszystko można kupić, nie zmieni tego fakt przeprowadzania co jaki¶ czas pokazowych egzekucji na urzędnikach. Wszystkie komercyjne dobra s± dostępne, poza ideologiczn± wolno¶ci±.
IGRZYSKA
Czy dzi¶ powinny¶my odrzucić Igrzyska w Pekinie?
Olimpiada i wydarzenia w Tybecie tylko zwróciły nasz± uwagę na to,
co dzieje się w Chinach od lat. Niestety łamanie praw człowieka i sytuacja polityczna nigdy nie zniechęcała wielkich biznesów, pewnie i teraz nie wyprowadzi stamt±d największych europejskich koncernów i ich pieniędzy.
A pytanie o uczestnictwo możemy zadać sobie sami. Codziennie,
przy jedzeniu, noszeniu, używaniu produktów: Made In China...
Aneta Nowicka
Aneta Nowicka
urodzona na ¦l±sku, z pochodzenia góralka. Absolwentka Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kie¶lowskiego. Naukę kontynuowała na Uniwersytecie Wiedeńskim (studiowała publicystykę oraz wiedzę o mediach, teatrze i filmie), studiowała także w Laboratorium Reportażu na UW (fotoreportaż u Tadeusza Rolke). Pracowała jako kierownik produkcji filmów dokumentalnych i sztuk teatralnych, a także jako koordynator na festiwalu muzyczno-teatralnym w Wiedniu. Autorka zdjęć do projektu Artura Zmijewskiego POWTÓRZENIE na wystawę Biennale w Wenecji 2005.
Ostatnio przywiozła fotoreportaż z Kolumbii.
Publikacje: Newsweek, GW, i inne. Aktualnie pracuje jako reporter.
Strona autorki: www.photo.perspektiva.pl
Interesuj± mnie proste historie: ludzie, nie¶wiadomie tworz±cy sceny,
które maj± wymiar społeczny. Szukam sytuacji z dala od politycznej poprawno¶ci, na przekór stereotypom czy wizjom tworzonym przez polityków. Moje fotografie maj± reporterski styl, ale w swoich autorskich projektach uciekam także w surrealizm. Fascynuje mnie kreacja, wymy¶lanie takich przestrzenie, które nie istniej± rzeczywisto¶ci. Odnoszę się tutaj do tradycji malarstwa, które od zawsze miało prawo
do tworzenia. Maluję za pomoc± ¶wiatła, wyboru scenografii, bohaterów
i użycia nowoczesnych narzędzi. Moj± wyobraĽnię pobudzaj± mnie dawne obrazy, sceny religijne, jak i ikony współczesnej popkultury, czy kiczu.
W ostatnim projekcie „Raj utracony” - pokazuję kobiety w nierealnych sceneriach.
Aneta Nowicka
|